niedziela, 24 listopada 2013

Ratunku, jutro prezentacja z mikroekonomii.
Jestem przerażona. Mimo tego, że nasza grupa nie jest liczna- wciąż jest to wystąpienie publiczne, a ja nienawidzę wystąpień publicznych. Prócz tego mam zaledwie 12 slajdów. 12! W porównaniu z tym co mieli inni jest to zwyczajnie śmieszne.
Ciągle myślę, weź się w garść, zalicz, nie myśl. Pomaga na chwilę. Na poprzedniej prezentacji tak się trzęsłam, że nauczyciel położył mi rękę na ramieniu i powiedział, żebym mówiła głośniej i nie bała się tak własnego cienia, bo nie tylko ja mam to do zrobienia. Cóż, nie uleczył mnie. Jestem do dupy.
Ale trzymajcie za mnie kciuki jeśli możecie, dobra?

poniedziałek, 18 listopada 2013

Kolejna dziewczyna jest w ciąży, halo, co jest.

Gorzknieję z biegem lat, nic poza tym.

sobota, 16 listopada 2013

Chciałbym móc patrzeć tak, jak Wy. Nie widzieć tego, co we mnie tkwi.
I wish I could see in the way you all see. So I wouldn't see the things inside me.

niedziela, 10 listopada 2013

Czy to wszystko ma w ogóle jakieś znaczenie? Nie, ani trochę.
Jakiś nagły przypływ endorfin haha.

wtorek, 5 listopada 2013

Leżę i wpatruję się w ciemny sufit. Nawet światła mi się nie chce palić. Dlaczego nie było jogi, dlaczegodlaczego.

A kolokwium pisaliśmy w dwójkach. Czy to jest ok.

piątek, 1 listopada 2013

Napiszę jednak innym razem.

poniedziałek, 28 października 2013

Skończyłam oglądać. To był absolutnie fenomenalny film.

niedziela, 27 października 2013

Jutro napiszę coś dłuższego, wydaje mi się że mam coś więcej do powiedzenia. Teraz zabieram się właśnie za obejrzenie Don't Cry, Mommy. To podobno zajmujący głowę film.

czwartek, 24 października 2013

Kiedy przez tak długo ukrywałeś miłość w swoim sercu, jej spełnienie jest tak przerażające jak jej strata.