poniedziałek, 4 lutego 2013

Niedawno wstałam. Jest tak późno, ale ja nadal jestem śpiąca. Chyba zawinę się w kokon i pójdę się trochę przekimać. Może wyrosnę na motylka.

Ojciec próbuje mnie przeciągnąć na swoją stronę. Jaki ten człowiek jest śmieszny.

Muszę też zajrzeć do matematyki.... I polskiego.
Nienawidzę mojej szkoły.

Kiedy przyjdzie wiosna? Mam już dosyć zimowego humoru.

niedziela, 3 lutego 2013


Jak zawsze. Całe życie ta sama historia. Dlaczego do kin wchodzi film, który na prawdę chciałabym obejrzeć dopiero wtedy, kiedy nie mam już pieniędzy?
-Ty natomiast kochasz zbyt lekko.
-To wcale nie jest proste. Nie chcę być samotny, więc rozsiewam miłość.

Czytam tak wiele gejowskich mang, że czuję się już jednym z nich.
W internecie łatwo udać, że ma się dobry humor.
System heliotropizmu.

02:08, poczytam coś.
Bonne nuit.
Zapach pasteli, Alberto Giacometti, papierosowo-kawowy pocałunek.

01:47
Wciąż nie chce mi się spać.

Ale dlaczego czuję się tak dziwnie?
Chciałabym, żeby te zdania pokrywały się z rzeczywistością. Chcę naprawdę coś dla Ciebie znaczyć.
Chciałabym coś narysować, noce są do tego dobre.
Bla bla bla.
Jasna, czerwona krew wypływa prosto z serca.

Prócz matematyki, na której dowiedziałam się, że nie zdam matury, będę pracować w biedronce / znajdę sobie bogatego męża i nie będę musiała nic umieć jak i tego, że musiałam iść do panoramy przez las po zmroku zupełnie sama, to wczoraj było super. Miałam taki dobry humor, naprałam się jak meserszmit, dostałam buzi w policzek, dowiedziałam jak nazywa się barman, Twoje teksty.

I jestem smutna. Teraz.

Co zrobić żeby włosy rosły mi nieco wolniej?

Co z tego wszystkiego. Nico.