Niedawno wstałam. Jest tak późno, ale ja nadal jestem śpiąca. Chyba zawinę się w kokon i pójdę się trochę przekimać. Może wyrosnę na motylka.
Ojciec próbuje mnie przeciągnąć na swoją stronę. Jaki ten człowiek jest śmieszny.
Muszę też zajrzeć do matematyki.... I polskiego.
Nienawidzę mojej szkoły.
Kiedy przyjdzie wiosna? Mam już dosyć zimowego humoru.
poniedziałek, 4 lutego 2013
niedziela, 3 lutego 2013
Prócz matematyki, na której dowiedziałam się, że nie zdam matury, będę pracować w biedronce / znajdę sobie bogatego męża i nie będę musiała nic umieć jak i tego, że musiałam iść do panoramy przez las po zmroku zupełnie sama, to wczoraj było super. Miałam taki dobry humor, naprałam się jak meserszmit, dostałam buzi w policzek, dowiedziałam jak nazywa się barman, Twoje teksty.
I jestem smutna. Teraz.
Co zrobić żeby włosy rosły mi nieco wolniej?
Co z tego wszystkiego. Nico.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

